Jackson podnosi lewą rękę, zginając ją i mocno dociskając przedramię do mojej szyi.
W momencie, gdy nasze ciała się dotykają – wcześniej tylko zaciskał dłoń na moim mundurze – dzieje się to znowu.
Oczy otwierają mi się szeroko, gdy puls uderza w powietrze, tym razem prawie słyszalny. Oczy Jacksona rozszerzają się, gdy wpatruje się w swoje ramię. Zrozpaczona, podrywam ręce, próbując odciągnąć jeg
















