– Okej, zostawmy na boku kwestię chłopaków – mówi Jesse, wyraźnie zirytowany tym zdrobnieniem, gdy znów występuje do przodu. – Serio, możemy ci ufać? To jest… nie byle jaki sekret.
– Przysięgam – odpowiada szwaczka, unosząc brwi i patrząc szczerze. – Pomijając fakt, że absolutnie stracę tę pracę, jeśli ktoś się dowie, że zachowałam ten sekret, to myślę, że jest super, że w końcu jest dziewczyna w
















