Rozkładam się wygodnie na dobre dziesięć minut, pozwalając myślom błądzić, gdzie chcą, przeczesując włosy palcami i marząc o porządnej szczotce zamiast tych skąpych grzebyków, które akademia zapewnia swoim chłopcom, którzy najwyraźniej nie odczuwają prawdziwej potrzeby dbania o włosy.
Tak sobie rozważam, czy nie dałoby się jakoś zarekwirować porządnej szczotki, kiedy nagle dzwoni mały dzwonek na w
















