Prowadzę wtedy Daphne do pokoju, gdzie wita ją serdecznie najpierw Rafe, który całuje ją bratersko w policzek – sprawiając, że się rumieni – a potem Jesse, który całuje ją w rękę jak księżną, wywołując u niej śmiech.
– Cześć – mówi Luca, podchodząc z wyciągniętą dłonią, a jego dołeczki są w pełnej krasie, gdy wita moją przyjaciółkę. – Jestem Luca Gra…
– O, nie trzeba – przerywa Daphne, uśmiechając
















