Otwieram usta z lekkim zdziwieniem, gdy idziemy długim, ciemnym tunelem w kierunku…
To znaczy, nawet nie wiem, dokąd zmierzamy.
„Dokąd idziemy?” – pytam Rafe'a, trochę zdyszana ciekawością i podekscytowaniem.
„Do Akademii” – szepcze w odpowiedzi, jakby to była tajemnica, ale wiem, że żartuje, zanim jeszcze posyłam mu groźne spojrzenie.
„Mundurki” – mówi gładko Jesse, przeczesując włosy dłonią, jak
















