Mój wzrok od razu powędrował do Rafe'a i Jessego po drugiej stronie sali, ale byli zajęci rozmowami z Jacksonem i Tonym.
– Nie, nie – powiedział Alvez miękkim, zadowolonym głosem. – Nie krzycz na brata, Ariel. To byłby zły wybór.
Odwróciłam wzrok z powrotem na profesora, a wewnątrz mnie sierść mojego wilka zaczęła się jeżyć.
– Proszę mnie źle nie zrozumieć – szepnął Alvez, lekko ściskając moją dło
















