– To jakieś wyrafinowane, podstępne gówno, prawda?
Pytanie Dantego zawisło w powietrzu pomiędzy nimi, zwracając wyraźną uwagę na przytłaczający niepokój, który przenikał całą małą salę konferencyjną Klubu Viridian Ray. Kiedy tak wpatrywali się w stertę bezużytecznych papierowych śladów zanieczyszczających cały stół, mały skórzany woreczek z pyłem wróżek zdawał się kpić z nich wszystkim tym, czego
















