Nastąpił szaleńczy pościg za czasem, gdy Lo i Nico spieszyli się doprowadzić do porządku, by powitać czekającą u drzwi matkę Nico. Lo wciągnęła miękkie czarne legginsy i za duży sweter, po czym pospiesznie przeczesała włosy szczotką.
— To ekscytujące! — powiedziała Lo, choć w brzuchu czuła skurcze z nerwów. — Wiedziałeś, że przyjedzie?
Nico przechylił głowę, ponownie zapinając pasek. — Czy wygląda
















