Każda chwila w labiryncie była bardziej ohydna, niż Lo mogła to sobie wyobrazić. Stawało się *coraz jaśniejsze*, dlaczego to durne miejsce było praktycznie opuszczone – nikt o zdrowych zmysłach dobrowolnie nie poddałby się takiej wojnie psychologicznej, a już na pewno nie *dzieci, dla których to stworzono*.
Lo odbijała się od większej liczby fałszywych ścian, niż chciałaby przyznać – niemal za każ
















