– A więc rozumiem, że rozwiązałeś problem ze Sloane Vance?
Wyraz twarzy Jaxona mówił Vanderowi, jak mało prawdopodobne jest, by uzdrowiciel mu uwierzył, niezależnie od tego, czy powie prawdę. Jaxon był lojalny jak mało kto, ale w żadnym wypadku nie był potakiwaczem. Bogini, ten mężczyzna miał na wszystko własne zdanie.
– W pewnym sensie – odparł Vander, wysiadając z samochodu, by przywitać się z p
















