Gołym okiem to małe obozowisko nie wyglądało na nic szczególnego. Kilka namiotów użytkowych stało porzuconych wokół wygasłego paleniska. Zazwyczaj najbardziej niepokojącym widokiem byłoby około pół tuzina pustych butelek po piwie, leżących chaotycznie w okolicy.
Miejsce wyglądało dokładnie tak, jakby kilku nieostrożnych turystów zapuściło się za głęboko w las i po prostu wyszło na chwilę za p
















