Vander ledwo zaczął przetrawiać pierwszą rozmowę z Vesper, gdy jego telefon znów zaczął dzwonić. Kiedy spojrzał na ekran, zobaczył numer prywatny, ale biorąc pod uwagę fakt, że przedzierał się właśnie przez głuszę Wirginii Zachodniej, cudem było, że w ogóle miał zasięg.
Po poprzedniej rozmowie nie kwapił się do odbierania. Jego emocje były zbyt nadszarpnięte, by mógł teraz prowadzić normalną
















