– Wiesz, jeśli wierzyć waszym ziemskim opowieściom, to, że siedzimy tutaj i wspólnie spożywamy posiłek, zakrawa na niemały skandal – powiedział Oryn z błyskiem przebiegłego psoty w oku, wgryzając się w soczystą truskawkę. – A przynajmniej byłoby tak, gdyby to mój lud zapewnił tak wyborną ucztę. Zabawne, jak historie zawsze układają się na korzyść opowiadającego, nie uważasz?
Głos króla fae rozbrzm
















