Lo stała w ciężkiej ciszy, niepewna, jak zareagować na to, co właśnie wyjawił jej Lachlan. Nie była przyzwyczajona do tego, że ludzie się przed nią otwierają – do diabła, w tym momencie nie była nawet przyzwyczajona do tego, że ludzie rozmawiają z nią jak z czującą istotą, która ma uczucia i własne zdanie.
Nie trzeba dodawać, że Lo nie miała pojęcia, jak poruszać się w tak delikatnej materii. Czy
















