– Cieszysz się?! – Bren wręcz wibrowała z emocji, gdy Lo otworzyła drzwi. Podskakiwała na piętach, a duże pudełko z rzeczami, które trzymała w ramionach, trzęsło się przy każdym jej ruchu.
Lo żałowała, że nie ma w sobie choć połowy entuzjazmu przyjaciółki w związku ze swoją pierwszą oficjalną randką z Nico. Jego kontrakt został niedawno sfinalizowany i teraz była jego osobistą eskortą na tak długo
















