Lo przyjęła bukiet drżącymi dłońmi. Pokaźna kompozycja jasnych, świeżych kwiatów była teraz zdecydowanie najjaśniejszym punktem w jej pokoju. Zanurzyła w nich nos i wciągnęła powietrze; gama zapachów, od ostrych po subtelne, wypełniła jej nozdrza.
Lo poczuła, jak Nyssa budzi się ze swojego wewnętrznego snu, gdy obie zostały zalane wspomnieniami biegów przez pola w pełni wiosny. To wspomnienie miał
















