Kiedy Lo dotarła do swojego korytarza, zwolniła kroku, widząc, że ktoś czeka pod drzwiami jej sypialni. I nie był to byle kto. To była Kenzie.
Przez ułamek sekundy Lo zastanawiała się, czy po prostu nie zawrócić i nie uniknąć tej całej sytuacji. Może Vesper pozwoliłaby jej przespać się na kanapie w swoim gabinecie?
Bogini wiedziała, że ta kobieta jest zajęta, a Lo nie chciała zwalać jej na głowę k
















