Vander wpatrywał się w górę na Lo, która jeszcze przed chwilą podsycała pożar szalejący w jego krwi. Ich więź pogłębiła się, dając Lo wgląd w jego wnętrze, które nie było przeznaczone dla niczyich oczu poza jego własnymi.
Zżymał się na litość w jej oczach – na fakt, że po tym wszystkim, co przeszła, wciąż miała w sobie siłę, by współczuć komuś, kto zadawał jej ból.
To było coś, czego Van
















