„Obaj macie wyjść” – stwierdziła stanowczo Lo, gdy Vander i jego przyjaciel ponownie weszli do jej pokoju. Nie nawiązała kontaktu wzrokowego z żadnym z nich, nie chcąc dawać Vanderowi żadnego realnego powodu, by znów na nią napadł. „Nie interesuje mnie pieprzenie się z twoim kumplem tylko po to, żebyś mógł sobie popatrzeć złośliwie, czy cokolwiek tam planujesz”.
Oczy nieznajomego rozszerzyły się,
















