Lo nie spięła się, czując ramię Vandera opadające na jej barki, i nie odsunęła się, gdy przyciągnął ją do swojej piersi. Po nocy, którą przeżyła, ten ostrożny gest pocieszenia wydał się… miły, nawet jeśli oferowało go samo źródło jej udręki.
I gdyby to nie była najbardziej popierdolona myśl, jaka kiedykolwiek przyszła jej do głowy, to nie wiedziała, co nią było.
Mimo wszystkiego, co jej zrobił i p
















