Vander stał, mierząc przyjaciela gniewnym spojrzeniem, nie będąc w stanie w pełni pojąć śmiałego oskarżenia drugiego mężczyzny.
„Nie wiem, o czym mówisz”. Gwałtownie wyrwał ramię z uścisku Jaxona.
„Naprawdę?” Brew Jaxona drgnęła ku górze, gdy wskazał na pokój szpitalny Lo. „Od kiedy to standardową procedurą jest sprowadzanie ciężkiej kawalerii do leczenia przeziębienia?”
„Czy to właśnie jej dolega
















