Korytarz tonął w grobowej ciszy, gdy Lo szła za potężną sylwetką Vandera. On zaś kroczył naprzód, poruszając się po piętrze VIP z niebywałą swobodą. Lo zastanawiała się, czy dzisiejszej nocy zameldowało się tak niewielu zamożnych gości, czy może Vander i jego hedonistyczni przyjaciele po prostu wynajęli całe piętro. Skłaniała się ku tej drugiej opcji, gdy Vander zatrzymał się przed kolejnymi drzwi
















