Wkrótce człowiek zniknął, a na jego miejscu stanęła rdzawa Wilczyca, chłonąc doznania świata, które wydawały się zupełnie nowe i obce. Choć minęło sporo czasu, odkąd pozwalała sobie czuć i doświadczać świata zewnętrznego, nie spodziewała się, że będzie on aż tak… obcy.
Ale tego właśnie się obawiała.
Nyssa zawahała się, cofając się lękliwie, by po chwili skomleć, gdy jej bok niespodziewanie zetknął
















