— Idę z wami — powiedziała stanowczo Lo. — Chcę, żebyście mnie do niego zaprowadzili.
Kenzie szarpnęła się w uścisku strażnika. — Mało ci jeszcze, że postawiłaś mnie w złym świetle? Gdziekolwiek postawisz nogę, tam wszystko psujesz.
Kelnerka szykowała się do kolejnej tyrady, ale zamarła, gdy Lo posłała jej chłodne spojrzenie. — Przestań w końcu gadać, Kenzie — mruknęła. — Skończ, póki jesz
















