— Muszę siku — oznajmiłam. Mówiłam stanowczym głosem, nie pozostawiając miejsca na pytania.
— Dobra — Callum skinął głową do Brama siedzącego na przednim siedzeniu.
Jakieś pięć mil dalej zjechaliśmy na przypadkowy postój dla ciężarówek, a ja w końcu mogłam się załatwić i rozprostować nogi.
Callum najwyraźniej nigdy nie pił, nie jadł ani nie sikał jak normalny wilk, ale ja tak. Wiedziałam, że despe
















