— A teraz zobaczę cię rano, moja psinko — mama pocałowała mnie w czoło, a tata uściskał na dobranoc.
Callum stał i czekał na mnie. Dzisiejszej nocy nie będę dużo spać. Musiałam wstać wcześnie i udać się do księżycowej sadzawki na oczyszczenie.
Kolacja poszła lepiej, niż myślałam...
— Tak dobrze cię widzieć! — wskoczyłam Sii w ramiona.
— Sera! Och bogini, tak za tobą tęskniłam! — trzymała mnie w st
















