— Powinniśmy się związać.
*On nie ma, kurwa, pojęcia.*
— Co... ty... to... nie! — wykrztusiłam, całkowicie oszołomiona jego propozycją.
— Nie? — Podszedł do mnie z powrotem. — Dlaczego?
— My ledwo ze sobą rozmawiamy! — Miałam trudności z oddychaniem, a w uszach mi dzwoniło.
*To nie tak powinno wyglądać; mamy się związać, kiedy będziemy w sobie zakochani.*
Przewrócił oczami. — Sereno, poznamy się,
















