Perspektywa Emmeline:
Śledziliśmy wilki idące na zachód, chciałam dalej podążać ich tropem, ale nagle skręciły na północ; wiedzieliśmy, że chcą zbić nas z pantałyku, więc Caspian i ja wyruszyliśmy, by ich przechwycić.
Po dniach i nocach nieprzerwanego biegu dotarliśmy do watahy Lodowego Księżyca. Na zmianę z Sienną niosłam to dziecko w tobołku, trzymając je w pysku. Początkowo uważałam tę dziewczy
















