Zjedliśmy kolację i ramię w ramię wróciliśmy do domu. Powiedział mi, że jest zaskoczony, jak dobrze odnalazłam się wśród ludzi, a ja nie kryłam przed nim, że to pomagało mi odciągnąć myśli od jego nieobecności.
Gdy tylko weszliśmy do domu, rozeszliśmy się w swoje strony, ale w moim łóżku atmosfera wydawała się nieco mniej lodowata. Czułam, jak jego obecność przenika przez szczeliny.
Obudziłam się
















