Od pierwszej nocy czułem, że coś jest nie tak. Woń miała być stara i zatarta, ale zamiast tego była silna i przejmująca. Dwa dni temu zawróciliśmy, śledząc zapach z oddali. Miałem wrażenie, że wpadamy w pułapkę.
Callumowi nie podobał się kierunek, w którym to wszystko zmierzało, a teraz mój instynkt podpowiadał mi to samo. Luna Lorelei natychmiast zgodziła się zawrócić i obserwować źródło zapachu
















