Jego dłoń chwyciła mój bok i przyciągnęła mnie do niego. To było najbezpieczniejsze miejsce, w jakim kiedykolwiek się czułam.
Pochylił się i wtulił nos w czubek mojej głowy. Wziął mnie w ramiona.
Nagle jego dłonie spoczęły na moich biodrach i uniósł mnie tak, bym mogła opleść go nogami.
To był dom.
Przesunęłam palcami po jego podbródku i nie odrywałam wzroku od jego oczu.
Moja wilczyca, Elowen, sk
















