— No dobra, opowiedz mi, jak przeszliście od „próbujemy” do „wiązania”? — Sia zachichotała do słuchawki.
— Chodzi bardziej o bezpieczeństwo niż o cokolwiek innego, ale ufam mu na tyle, żeby to zrobić. Dał mi wszystko, czego potrzebuję, by pójść na całość — wzruszyłam ramionami, nalewając sobie kieliszek wina.
— Bezpieczeństwo? Jak bardzo tam jest niebezpiecznie? — Sia spanikowała.
— To środki zapo
















