Nie był przebaczający, miły ani łagodny. Nie hamował się wcale, kiedy dowiedzieliśmy się, kto to był.
Tydzień po tym, jak zastawiłam pułapkę, zatrzasnęła się.
Przy głównej bramie czekał prezent dla mnie, do którego dołączony był bilecik:
*Moja najdroższa Sereno,
Z przyjemnością cię przyjmę.
— M.C.*
Paczka, z którą przyszedł, była nieco bardziej makabryczna. Znajdowały się w niej głowy osób, które
















