Stwierdzenie, że czułam się nieco absurdalnie, było niedopowiedzeniem. Byłam ubrana zgodnie z tradycyjną wilczą modą. Spódnica z futra i top. Musiałam zatańczyć dla Calluma, by życzyć mu szczęścia przed walką z moją rodziną, której nie pozwolono mi oglądać.
Na szczęście inne kobiety z watahy miały być obok mnie. Myślę, że zwymiotowałabym, gdybym musiała zrobić to sama.
— Poradzisz sobie świetnie —
















