Spoglądała to na jedną, to na drugą z nas. Jej ręce niemal drżały, zanim schowała je za plecami.
— Etta? — zrobiłam krok do przodu i pogładziłam ją po ramieniu.
— Oczywiście, że możesz z nami zostać — Emmeline skinęła głową ze swojego miejsca.
Spojrzałam na Ettę. Wyglądała, jakby była na skraju łez. Czułam, że jest przytłoczona, czymkolwiek to było.
— Chodźmy do mojego domu. Napiszę do Calluma, gd
















