Mijał niemal koniec mojego pierwszego tygodnia tutaj. Każdego ranka podlewałam uprawy, po czym szłam pobiegać. Moja nowa rutyna dawała mi spokój, a w każdym napotkanym człowieku znajdowałam życzliwość. Pomagałam Clarice zawsze, kiedy mnie potrzebowała, chociaż oprócz jednego lub dwóch badań USG tygodniowo nie było zbyt wiele do roboty. Miałam za to okazję spotykać się ze szczeniakami raz dziennie,
















