Zajęło jej tylko godzinę, by zaczęła majaczyć.
„Zła, ona jest zła”, mamrotała Jemma śpiewnym głosem.
„Powiedz nam, z kim rozmawiałaś”, zażądałam.
„Złaaaaa, złaaaaammmm”, mruknęła ponownie. „On cię nie kocha”, szepnęła.
Przewróciłam oczami. „Z kim rozmawiałaś!”
„Nie wiem”, zapłakała. „Nie wiemmmmmm”.
Lorelei wystąpiła zza mnie i spoliczkowała ją. „Komu przekazywałaś informacje?”
Znów zakrzyknęła. „
















