POV Sereny:
Położyłam się o czwartej i obudził mnie ryk alarmu.
„Co się dzieje?”. Usłyszałam syrenę. To była syrena alarmowa.
„Callum!”. Odwróciłam się, ale go nie było. „Callum!” – wrzasnęłam, wołając go.
„Wszystko w porządku, spokojnie, to tylko pożar w magazynach. Wszystko w porządku, idę to sprawdzić” – wyszedł z łazienki, zapinając spodnie.
„Jesteś pewien? Uważaj na siebie, weź ze sobą Casa,
















