Byłam w kuchni, obierając pomidory ze skórki, żeby zrobić sos i zamknąć go w słoikach.
W jednej chwili czułam się dobrze, a w następnej...
– Emmeline! – mój głos brzmiał szorstko. Bogini wie, jak wyglądała moja twarz, ale ona wiedziała, co robić.
Złapała mnie. Czułam jej dłonie – to ostatnia rzecz, jaką pamiętam przed zapadnięciem ciemności.
Chyba nie byłam nieprzytomna długo. Obudziłam się w tej
















