POV Calluma
Lot wydawał się nie mieć końca. Od ponad tygodnia pragnąłem jakiejkolwiek wieści o synu lub żonie. Jej brat i rodzice siedzieli mi na karku, żądając odnalezienia jej; sięgałem po nią wszystkimi swoimi zmysłami, ale czułem, że jest ukryta, odebrana mi.
**Jest bezpieczny, kocham cię.**
Ezio krążył w moim umyśle, jego niegdyś gładkie futro było teraz szorstkie i posklejane, a oczy szalone
















