– Wszystko będzie z nim dobrze, usiądź – powiedziała mi mama. Postawiła przede mną kubek ziołowej herbaty.
Zadzwoniłam do mamy w tej samej sekundzie, gdy wróciliśmy po ogłoszeniu watasze mojej ciąży, a ona przyjechała rano po tym, jak pojawiło się zagrożenie.
– Dobrze, że tu jestem, potrzebujesz wszelkiej możliwej ochrony. Niech mi bogini dopomoże, rozszarpię ich na kawałki, jeśli choćby cię powąc
















