Punkt widzenia Sheili
Następnego ranka obudziłam się wcześnie, a wrażenie ciała Killiana wciąż unosiło się na mojej skórze. Nadal nie mogłam przejść do porządku dziennego nad tym momentem; nienawidziłam nieuniknionej prawdy, że tak bardzo, jak nienawidziłam szalonego faktu, iż Killian na mnie działał, bezwstydnie pragnęłam więcej jego dotyku.
Westchnęłam, zawstydzona własnymi myślami.
Byłam zamkni
















