Punkt widzenia Killiana
Poczułem ciepło na ustach, gdy w moim wnętrzu zapłonęły intensywne iskry. Powoli otworzyłem oczy, a pierwszą rzeczą, którą napotkały, była twarz Sheili, znajdująca się zaledwie cale od mojej. Jej ciepłe, smukłe dłonie spoczywały na mnie.
Otworzyła oczy i nasze spojrzenia się spotkały.
Jej oczy się zaokrągliły, a na ustach pojawił się cień uśmiechu. „Killian” – zawołała cich
















