Punkt widzenia Sheili
– Killian! – krzyknęłam, patrząc z szokiem, jak Killian uderza o zimną, wilgotną posadzkę. Po jego upadku w sali wybuchł chaos.
Natychmiast wszyscy rzucili się w jego stronę. Sięgnęłam po Killiana; moje dłonie spadły na niego, a jego ciało było zimne.
Mason, Allen, Lorenzo i Morgan natychmiast znaleźli się przy nim, podnieśli go na ręce i wybiegli z nim z sali. Ruszyłam za ni
















