Punkt widzenia Sheili
– Sheila? – Killian podszedł do mnie bliżej. Nie widziałam jego twarzy, ale jego głos był mniej przerażający niż sekundę temu. – Tu nie jest bezpiecznie. Co ty tu robisz? – zapytał, zerkając za mnie i uświadamiając sobie, że jestem sama.
– Ja... – zaczęłam, ale przerwał mi głośny warkot dochodzący od torturowanego szpiega.
Killian zrobił krok bliżej, aż jego potężna sylwetka
















