Punkt widzenia Killiana
Nie wiem, dlaczego moje serce biło tak głośno, było coś w jej słowach, co mnie przerażało. Ale słuchałem w ciszy.
– Naprawdę nie wiem, Killianie – wymamrotała po długim milczeniu. – Spałam głęboko w swojej komnacie, kiedy dym z pożaru mnie obudził. Do tego czasu ogień zdążył się już rozprzestrzenić. – Przerwała, łzy spływały po jej policzku. Otarłem je, słuchając, jak konty
















