Punkt widzenia Sheili
Aaaaargh!
Jęknęłam w duchu z bólu. Czułam się obolała, a w mojej głowie pulsował morderczy ból, który walił bezlitośnie i niestrudzenie w moją czaszkę.
Całe moje ciało zdawało się płonąć; czułam potężny przypływ magii, który przepływał przeze mnie. Był bardzo znajomy.
– Kochanie – usłyszałam znajomy, a jednak obcy głos wołający mnie. – Obudź się – ciepła dłoń dotknęła mojego
















