Punkt widzenia Killiana
Czułem, jak mój oddech staje się cięższy z każdą upływającą sekundą. Oczy Sheili pociemniały, a jej słodkie podniecenie sprawiało, że twardniałem na kamień. Jej piękne, lśniące błękitne oczy przesunęły się z mojego ciemnego, pełnego żądzy spojrzenia w dół, na moją nabrzmiałą męskość.
Niegrzeczny uśmiech zdominował jej usta. – Pokażę ci, jak bardzo jestem wdzięczna, mój wilk
















