Punkt widzenia Sheili
Dźwięki hukania sów i cykania owadów otaczały mnie w łagodnym, nocnym powietrzu, a księżyc świecił w pełnej krasie, oświetlając każdą ścieżkę i krok, który stawiałam. Po dłuższym czasie zdałam sobie sprawę, że się zgubiłam, chodząc w kółko.
„Gdzie ja, do cholery, jestem?” — pomyślałam, zdezorientowana. Teraz biegłam na północ w nadziei, że znajdę jakiś szlak prowadzący z tego
















