Punkt widzenia Killiana
Pchnąłem drzwi do komnaty Thei. Moje oczy omiotły pokój, zatrzymując się na postaci umiejscowionej na łóżku. To była Thea. Siedziała na krawędzi posłania, nawet nie patrząc w moją stronę. Wyglądała, jakby zatraciła się we własnych myślach. Nagle drgnęła lekko, a jej wzrok powędrował w dół, ku ostremu sztyletowi w jej dłoniach; skupiła się na nim przez chwilę, głęboko nad cz
















